„W głowie się nie mieści”. Piękna i wzruszająca bajka o emocjach.

Zastanawialiście się kiedyś, co myśli Wasze dziecko, kiedy do niego mówicie, śpiewacie, tłumaczycie coś zawzięcie, odpowiadacie na pytania albo podnosicie w przypływie złości głos? Bo ja tak. A nawet na głos się pytam nie raz mojej córki „co Ty sobie musisz teraz myśleć?”, kiedy zerka tak na mnie ukradkiem albo wpatruje się tymi pięknymi niebieskimi ślepiami i próbuje coś wybąkać po swojemu. Znaczy, dać mi znać, że rozumie (chyba) co do niej mówię.

Tak czy inaczej, tajemnica jej myśli pozostaje wciąż dla mnie nieodtajniona. A co z uczuciami? Skąd śmiech, który nagle przemienia się w złość albo frustrację? Dlaczego w jednej chwili ma smutną minę, by za kilka chwil tryskać euforią? Czy ktoś tym, gdzieś tam steruje?

Po obejrzeniu tej bajki jestem w stanie uwierzyć, że jest coś na rzeczy 😉

Disney, Pixar, W głowie się nie mieści, Inside Out, recenzja, bajka, dla dzieci

„W głowie się nie mieści” (po ang. „Inside Out”) to fantastyczna okazja, by wybrać się do kina z dzieciarnią mniejszą lub większą i spędzić z nią czas może mało oryginalnie ale bardzo wesoło i jeszcze jest cień szansy, że nie tylko rodzice coś z tej wyprawy wyniosą dla siebie ale również Ci małoletni. Bowiem bajka ta znakomicie opowiada o zawiłościach rodzinnych na tle uczuć, jakie nami targają.

Oto poznajemy dziewczynkę o imieniu Riley, która przenosi się z rodzicami ze śnieżnej Minnesoty do słonecznego San Francisco. I z początku niby wszystko jest OK ale na miejscu nowy dom okazuje się nie do końca spełnieniem wyobrażeń o nim, a dziewczynka zaczyna czuć się samotna i wyobcowana w nowym otoczeniu.

I teraz zapewne zadajecie sobie pytanie, gdzie tu jakieś sterowanie jej emocjami? Otóż egzystencją Riley, jak i wszystkimi innymi bohaterami, kieruje 5 emocji: Radość, Smutek, Gniew , Strach i Odraza. Są to barwne i charakterystyczne stworki, które kapitalnie odzwierciedlają swój charakter. W całej ichniejszej „centrali dowodzenia” prym wiedzie Radość, która bardzo ale to bardzo stara się sprawiać, by dziewczynka odczuwała właśnie radość, szczęście a w pamięci pozostawały tylko dobre i wesołe wspomnienia. Jednak w San Francisco górę u Riley wezmą inne emocje i Radość będzie musiała zawalczyć o ponowny uśmiech popadającej w coraz większy smutek dziewczynki.

Do myślenia nam, rodzicom, może dać fragment, w którym okazuje się, że wspomnienia z dzieciństwa mogą tworzyć niesamowity fundament, na którym opiera swoje dotychczasowe życie dziecko. W bajce wręcz fantastycznie przedstawiona jest pamięć, która niczym nieskończenie wielka biblioteka zbiera wspomnienia w postaci świecących, szklanych kul. Selekcjonowane od czasu do czasu, trafiają do otchłani zapomnienia.

Disney, Pixar, W głowie się nie mieści, Inside Out, recenzja, bajka, dla dzieci

Wraz z Radością i Smutkiem, kiedy przyjdzie im się zmierzyć z walką o szczęście i spokój dziewczynki, poznajemy jej Wymyślonego Przyjaciela z dzieciństwa, jedziemy Pociągiem Myśli a nawet zwiedzamy Fabrykę Snów, w której nagrywane są sny, niczym w studio rodem z Hollywood. Wpadlibyście na coś takiego? 🙂

Sama nie wiem, co bardziej mnie urzekło w tej bajce – przenikliwość twórcy, niczym psychologa, w pracę naszego umysłu i emocji i świetne przeniesienie tego za pomocą humoru i uroku tych kolorowych postaci, czy fakt, jak bardzo trafnie zobrazował czym jest rodzina i rodzice dla dziecka, potrzeba bycia ze sobą nawzajem z całą uwagą, w radości i smutku.

Disney, Pixar, W głowie się nie mieści, Inside Out, recenzja, bajka, dla dzieci

No i cóż… okazuje się też, że bez smutku nie ma radości. Z początku niebieska kuleczka w okularach powodowała u mnie irytację, ale może dlatego, że zdecydowanie bardziej utożsamiam się z Radością. Dopiero wraz z rozwijaniem się akcji bajki nabierałam coraz większej i większej sympatii do Smutku. Jak bowiem rozpoznać co nam daje przyjemność i właśnie radość, skoro nie poznamy smutku i łez? Kiedy jak nie wtedy, poznajemy czym jest współczucie, przyjaźń i troska?

Zatem dajmy dzieciom swobodę w poznawaniu swoich emocji, niech się złoszczą, grymaszą, boją, radują i smucą. Bądźmy wtedy przy nich, towarzyszmy im i rozmawiajmy, tłumaczmy, opisujmy i przytulajmy się. Czy nie to składa się na ich jedyny w swoim rodzaju charakter, osobowość i sprawia, że jesteśmy jednocześnie sobie bliżsi?

Tego sobie i Wam życzę. A przy okazji biegiem do kina… polecam, polecam, polecam!

Disney, Pixar, bajka, dla dzieci, Inside Out, W głowie sie nie mieści, recenzja

Polski zwiastun:

(Visited 5 840 times, 1 visits today)

You Might Also Like