Spacer i zabawa. Zielona Kępa Potocka czyli warszawskie parki cz.1

Warszawa. Wiecie ile jest parków w Warszawie? Aż 82 i stanowią prawie 8% powierzchni stolicy. To chyba całkiem nieźle jak na szare, betonowe miasto. Lubię tę swoją Warszawę. Lubię ją za to, że jest tak zróżnicowana. Wielkomiejska. Ale też cicha i zielona. Pełna miejsc nie tylko dla młodych aspirujących karierowiczów, balujących po nocach singli, szalonych studentów, ale też dla rodzin z dziećmi.

park kępa potocka

Dziś chciałabym Wam napisać o parku. O parku, w którym można nas dosyć często spotkać. Chodzimy tam na weekendowe spacery. Ze Starszą Młodą na plac zabaw. Żeby się zrelaksować i wyciszyć. Żeby pojeździć na hulajnodze czy rowerze. Może kiedyś w końcu pobiegać, ale to zawsze zaczynam od jutra. Żeby poczuć się jak poza miastem, choć w 100% w mieście. Taki jest ten nasz park, jak i inne parki zresztą. Ale ten najbliższy sercu.

Park ten jest podzielony Trasą Armii Krajowej na dwie części. Dziś, północ na tapecie.

Na tym terenie można znaleźć wszystko, czego stęsknionemu za odrobiną odpoczynku mieszczuchowi potrzeba. Jest tam mnóstwo chodników, ścieżka rowerowa, trawniki na których można swobodnie rozłożyć koc. Jest plac zabaw dla dzieci i dodatkowo fikuśna zjeżdżalnia w kształcie słonia. Gdy przychodzi pora w specjalnie odgrodzonych miejscach kwitną tulipany, które można podziwiać z plastikowych krzesełek, też inspirowanych tulipanami właśnie. Od dwóch sezonów jest tam również otwarta mała kawiarnia, z której wrzucałam Wam zdjęcia. Kto nas śledzi na instagramie ten wie.

park kępa potocka

park kępa potocka

Oczywiście są też ławki, na których można przysiąść i odpocząć. Są kosze na śmieci by po sobie posprzątać. I TOITOIe, które pojawiły się wraz z powstaniem kawiarni. Dla rowerzystów dostępna jest też stacja dokująca jak to nazywam, czyli miejsce gdzie można napompować koła czy też wspomóc się śrubokrętem.

Ile spacerów tam zaliczyłam, czy to sama czy całą rodziną to naprawdę nie zliczę. Rozwiązałam też zagadkę rozsypanych śmieci. Kiedyś spacerując tam ze Starszą Młodą byłam wiecie, aż zbulwersowana. Piękny park a co kosz to wszystkie śmieci powyciągane. Więc od razu w głowie trochę psy na ludziach powieszałam, no bo jak tak można. W takim miejscu. Tak śmiecić. Do czasu aż śmiecącego delikwenta na gorącym uczynku przyłapałam. Otóż kruki również w parku bywają. A wyjątkowi  z nich bałaganiarze. Ciężko zagonić do posprzątania.

Oczywiście można też nad tym „kanałkiem” kaczki karmić. Dzieciaki to uwielbiają. A dostępna jest nawet porządna karma w automacie, by kaczkom nie wiadomo czego nie dawać. Gdy robi się cieplej można poobserwować nie tylko kaczki, małe kaczki ale również łabędzie. Czy muszę Wam mówić, jak fajnie mieszkać w pobliżu takiego miejsca? Jako, że będziemy się za pół roku przeprowadzać… już zaczynam tęsknić. Jeśli szukacie fajnych miejsc na mapie Warszawy, to jest to zdecydowanie jedno z nich.

A tuż obok, dla tych co ciut bardziej ekstremalne rozrywki preferują, po drugiej stronie parku, już prawie w lasku bielańskim jest naprawdę duży park linowy. Taki, w którym nawet 3 latki mają coś do roboty a ponoć i duzi dreszcz adrenaliny poczują. Ale tu się przyznam. Jeszcze nie byłam sprawdzić na własnej skórze! Nadrobię zaległości i jak tylko słońce zaświeci zdam Wam relację.

A tymczasem na zdjęciach. W roli głównej park!

park kępa potocka

park kępa potocka

park kępa potocka

park kępa potocka

park kępa potocka

park kępa potocka

I na dokładkę:

wózek – Bugaboo Bee 3

organizer – Lamillou

 

(Visited 109 times, 1 visits today)

You Might Also Like