Słodkie mamy czyli cukrzyca w ciąży

Cukrzyca. Choroba naszych czasów. Nazywana pierwszą niezakaźną epidemią na świecie. Dzieli się na cukrzycę typu 1 i 2. Cukrzyca typu 1 najczęściej dotyka dzieci i młodzież poniżej 20 roku życia. Stanowi ok. 5% wszystkich zachorowań. Cukrzyca typu 2 pojawia się nie tylko wraz z wiekiem, ale jest zależna w równej mierze od czynników genetycznych jak i tych środowiskowo-ustrojowych. Wpływ na nią ma nasz tryb życia. Dieta. Szacuje się, że w Polsce obecnie jest prawie 3,5 mln chorych na tę chorobę. Sporo to mówi o tym jak żyjemy. Jak się odżywiamy. Jak dbamy o nasze zdrowie. Cukrzyca, niestety, dotyka także kobiety w ciąży.

Mówimy wtedy o cukrzycy ciążowej.

Cukrzyca ciążowa jest dosyć, jakby to ująć najlepiej, upierdliwa. Zwłaszcza, jeśli zostaje zdiagnozowana u kogoś, kto jak akurat w ciąży ma cały czas ochotę na ciastka i torty a śledzie czy ogórki kiszone omija szerokim łukiem. Wtedy człowiek nie tylko nie może się najeść, ale jeszcze to, co najbardziej kusi, jest zakazane. A mówią, że ciąża to czas w którym można sobie pofolgować. Niestety, nie zawsze.

słodkie mamy czyli cukrzyca ciążowa

W Polsce badanie w kierunku cukrzycy ciążowej wykonuje się pomiędzy 24 a 28 tygodniem bo wtedy najczęściej choroba się ujawnia. Jeśli jednak cukrzyca występowała w pierwszej ciąży, za drugim razem badanie to wykonuje się już na początku. Cukrzyca, o ile faktycznie związana jest jedynie z ciążą, mija wraz z połogiem. Jeśli nie, to niestety przyjdzie nam się nauczyć z nią żyć.

W grupie osób o podwyższonym ryzyku wystąpienia cukrzycy ciążowej są kobiety otyłe, mające powyżej 35 lat, te, które urodziły dziecko ważące ponad 4,5 kilo, lub u których ktoś w rodzinie choruje lub chorował na cukrzycę. Ja osobiście bardzo nie lubię tych grup ryzyka bo okazuje się, że często jest tak, że grupa ryzyka sobie a choroby sobie. Całe szczęście, badanie w kierunku cukrzycy jest już powszechne a świadomość tego schorzenia dużo większa niż jeszcze jakiś czas temu.

Internet głosi, że do powikłań cukrzycy ciążowej należą uszkodzenia płodu, wady rozwojowe i inne (nie do końca znalazłam jakie, poza tymi związanymi z zaburzeniami wytwarzania insuliny przez dziecko) komplikacje, łącznie ze śmiercią płodu. Najbardziej znana jest natomiast po prostu zwiększona masa urodzeniowa dziecka, za czym idzie trudniejszy poród.

Cukrzyca ciążowa to temat również mi bliski bo na dwie ciąże, dwa razy dotknęła mnie ta przypadłość. Ale nie jest tak zawsze, bo bywa, że w jednej ciąży można mieć cukrzycę a w drugiej nie. Ja po prostu tyle szczęścia nie miałam. Z czynników ryzyka niestety dotyka mnie mocne obciążenie genetyczne, bo w rodzinie cukrzyków na pęczki, z każdej strony. Chyba nie miałam szans się uchować.

słodkie mamy czyli cukrzyca ciążowa

Cukrzycę ciążową diagnozuje się po tzw. teście obciążenia glukozą. Jest to dosyć fajne zjawisko o tyle, że siedzą sobie wtedy w podobnym okresie ciąży panie w przychodni i wymieniają spostrzeżenia na temat tego, jak paskudny to test. Czy dały radę wypić roztwór glukozy czy też nie. Test trwa dwie godziny, więc przynajmniej jest o czym pogadać.

A jest to paskudne. Po pobraniu krwi na czczo, i wcześniejszym sprawdzeniu poziomu cukru we krwi (glukometrem) podawana jest rozpuszczona glukoza czyli kubeczek z naprawdę bardzo, ale to bardzo słodką wodą. Wypicie tego kubeczka stanowi pewne wyzwanie. Nie każdej ciężarnej udaje się wypić ten roztwór za pierwszym podejściem. A warto, bo jeśli nasz żołądek nie przyjmie takiej dawki słodkości z rana, niestety czekać nas będzie wycieczka po nowe skierowanie i picie tego paskudztwa raz jeszcze. Po tym fakcie czekamy godzinę. Pobierają nam krew. I jeszcze godzinę. I znowu pobierają krew. Dopiero wyniki z tych trzech pobrań dają odpowiedni pogląd na sytuację.

Test obciążenia glukozą miałam robiony już trzy razy. Teraz przede mną czwarty, który pozwoli mi się upewnić, że cukrzyca ze mną nie została. Ale jeszcze nie zdążyłam się wybrać, bo wyrwać dwie godziny gdy w domu niemowlak przy piersi nie jest łatwo. I odwlekam ten test przyznam się szczerze, bo to jak wyrok w zawieszeniu. Zazdroszczę wszystkim tym z Was, które z tego testu wyszły lub wyjdą obronną ręką. Cukrzyca ciążowa to co prawda nie koniec świata, ale bywa jak pisałam wcześniej, upierdliwa.

Upierdliwa jak?

Od momentu diagnozy cukrzycy musimy udać się do specjalisty, a najlepiej do poradni cukrzycowej. Są takie odrębne placówki lub przychodnie przyszpitalne. Ważne, żeby się skonsultować z diabetologiem. Zanim się jednak udamy, tu dam Wam wskazówkę, warto mierzyć sobie już wcześniej poziomy cukru we krwi. Kiedy? 4 razy dziennie. Na czczo i po każdym głównym posiłku. Jeśli tego nie zrobimy przed wizytą, taka samokontrola będzie pierwszą rzeczą, o którą poprosi lekarz, więc nie ma co czekać. Co prawda po wizycie dopiero będziemy uprawnione do odbioru darmowego glukometru (należy się wszystkim ciężarnym ze stwierdzoną cukrzycą ciążową) ale zawsze można popytać, może ktoś ma. Zakup pasków czy igieł nie nadszarpnie mocno naszego portfela. Wskazania naszej samokontroli pokażą, czy jest szansa na wyrównywanie glikemii dietą, czy też będzie potrzebna insulina.

słodkie mamy czyli cukrzyca ciążowa

słodkie mamy czyli cukrzyca ciążowa

W pierwszej ciąży miałam cukrzycę tzw. insulinozależną. Natomiast czy insulina zostanie włączona czy nie leży w gestii lekarza, a Ci mogą mieć odmienne spojrzenia na sytuacje. Dla jednych bowiem lekkie przekroczenia normy to jeszcze nie cukrzyca, inni już wprowadzą nam restrykcyjną dietę. Jedni będą nas tą dietą katować, inni wspomogą insuliną. W drugiej ciąży w moim przypadku wystarczyła dieta. Ale… to była istna męczarnia!

Jednym z plusów cukrzycy ciążowej jest to, że w ciąży nie przytyjemy. Pilnowanie diety sprawia, że  często musimy jedynie obejść się smakiem rzeczy, które najchętniej pochłonęłybyśmy w całości. Ciąża z cukrzycą, to nieustanne sprawdzanie i kontrolowanie. Aczkolwiek cel jest tutaj najważniejszy.

Przy zdiagnozowanej cukrzycy i relatywnie dobrych wynikach samokontroli i tak, trzeba uważać aż do momentu rozwiązania. Dlaczego? Bo wraz ze wzrostem płodu dokonują się kolejne zmiany w naszym organizmie, i nawet poprawne wyniki mogą zmieniać się w czasie. Dodatkowo, najwięcej zmian i skoków cukru ma miejsce pod koniec ciąży i dlatego też cukrzyca ciążowa jest wskazaniem do częstszych badań KTG, nawet już od 34 tygodnia ciąży.

Cukrzyca ciążowa, zwłaszcza ta insulinozależna może być wskazaniem do cięcia cesarskiego, choć jest to wypadowa potencjalnej dużej masy płodu. Kobietom z cukrzycą ciążową nie pozwala się też na przenoszenie ciąży. Najczęściej trzeba stawić się w szpitalu w dniu terminu o ile rozwiązanie nie przyjdzie samoistnie wcześniej.

Tę cukrzycę da się przeżyć, ale jeśli na co dzień nie kierujemy się zbytnio zasadami zdrowego, zbilansowanego jedzenia, zajmie nam chwile poznanie wszystkich tajników cukrzycowej diety. Na pomoc rozdawane są różne broszury. Zawsze można znaleźć materiały w sieci. W drugiej ciąży po zdiagnozowaniu cukrzycy trafiłam na patologię ciąży w szpitalu na Karowej w Warszawie. Jest to jedno z miejsc do którego można się zgłosić gdy wynik testu obciążenia glukozą wskazuje na cukrzycę. Osobiście, choć część z rzeczy które tam omawiano były mi znane, to uważam, że warto się wybrać. Na stronie tego szpitala jest też mnóstwo przydatnych wskazówek i rozpisana dieta. Pod tym linkiem znajduje się plik do pobrania: http://www.szpitalkarowa.pl/dieta-dla-ciezarnej-chorej-na-cukrzyce. Również na stronie cukrzyca polska można znaleźć dużo informacji na ten temat, jakie są zalecenia i jak interpretować wyniki.

słodkie mamy czyli cukrzyca ciążowa

Poza utrzymaniem wagi czy są jakieś pozytywy? Jest jeszcze jeden. Poznajemy tajniki jednej z najzdrowszych diet świata, bo dieta cukrzycowa taką właśnie jest. Uczy jeść regularnie, komponować posiłki które dają dużo wartościowej energii a nie pustych kalorii. Co nie zmienia jednak faktu, że trzeba ją poznać, nauczyć się, a później mieć czas na przygotowywanie jedzenia. W najskrupulatniejszym momencie mojej diety w ciąży miałam wrażenie, że nic nie robię tylko jem te małe posiłki i już szykuję następne. Więc mimo wszystko cieszę się, że to już za mną. A na swój wyrok chyba jeszcze chwilę poczekam!

(Visited 524 times, 2 visits today)

You Might Also Like