„Sekrety morza” – najpiękniejsza bajka roku o miłości

Dawno tak się nie wzruszyłam, a mój Osobisty Połówek nie zerkał na mnie spod ukosa, uśmiechając się czule pod nosem, widząc mnie zapłakaną i zasmarkaną. Nie jest to trudne dla kogoś tak wrażliwego jak ja, bo wzruszyć potrafi mnie film dokumentalny o życiu rodzinnym dzikich kotów w Afryce. A odkąd zostałam mamą, poziom mojej delikatności i przypływ emocji wszelkiej natury wzrósł do niebotycznych wręcz rozmiarów. Oglądanie w przyszłości „Króla Lwa” z Mią będzie zatem niezwykle ciekawym doświadczeniem dla nas i widowiskiem dla postronnych 😉

Tak więc sam ten wstęp daje Wam obraz tego co Was czeka, zasiadając samemu lub z dzieckiem przed ekranem. Przygotujcie sobie zapas chusteczek, ewentualnie kogoś do przytulenia i bądźcie gotowi na piękną przygodę, niezwykle i wciągająco opowiedzianą.

Dzięki temu, że bajka „Sekrety morza” narysowana jest w tak prosty sposób, co niezwykle rzadko się teraz zdarza w przypadku bajek dla dzieci, łatwiej możemy przenieść się w jej magiczny świat i wczuć w historię tej niezwykłej rodziny. Jest mama i tata, jest babcia, dwoje dzieci i pies. I ich przygoda z baśniami, niezwykłymi stworzeniami i magią.

Wszystko to dzieje się w Irlandii, początek ma na małej wysepce, gdzie mają swój dom. Widzimy, że mały Ben zostanie niedługo braciszkiem, a rodzice kochają siebie i swoje dzieci ponad wszystko. I pewnego dnia wszystko się zmienia- chłopiec pała wyraźną niechęcią do 6-letniej już swojej siostry Sirszy, ojciec chodzi zasmucony, ich babcia przyjeżdża świętować urodziny dziewczynki ale jest bardzo sfrustrowana zastaną sytuacją. Panuje smutek, niedopowiedzenie i niewypowiedziana złość.

Z pozoru zwyczajna historia rodzeństwa, ich relacji i miłości przemienia się w historię o tym, jak trudno czasem pogodzić się z czyjąś stratą, jak ciężko zaakceptować czyjąś obecność, która sprawia ból i przypomina o tym, co kiedyś mieliśmy i tak bardzo kochaliśmy. Widzimy ojca, który żyje przeszłością i babcię, która wyraźnie stara się pomóc ale obiera niewłaściwy na to sposób.

sekrety morza_cover

Jest też druga strona tej pięknej opowieści. Obserwujemy, jak zaczyna się tworzyć silna więź między rodzeństwem i miłość, która z początku nie jest tak oczywista – Ben nie pozwala Sirszy bawić się swoimi zabawkami, odpycha ją od siebie, jest złośliwy i niegrzeczny w stosunku do niej. Mali widzowie dowiedzą się, że rodzina jest silnym fundamentem, jest najważniejsza i że warto o nią walczyć, choć wydaje się, że wszystko już stracone. A także o tym, że rodzice kochają swoje dzieci ponad wszystko, nawet wtedy, gdy nie ma ich przy nich. I że skłonni są do największych poświęceń.

W „Sekretach morza” zawarta jest piękna metafora uczuć i emocji, które nami miotają. Wiedźma poprzez magię „kradnie” je innym i chowa w słoikach, jest pewna, że dzięki temu łatwiej się żyje i nie odczuwa cierpienia. Najbardziej jednak uderza w widza-rodzica to, że tak łatwo jest utożsamić siebie z postacią ojca Bena i Sirszy, ich mamą czy babcią. Dostrzegamy w ich zachowaniu swoje. To, jak żyjemy wspomnieniami i bólem nie zważając na to, jak odbija się to na najbliższych, że możemy tym krzywdzić nie tylko siebie ale zwłaszcza dzieci. Odczuwamy wewnętrzny ból i smutek, kiedy podejmujemy decyzję, o której wiemy, że jest najlepsza dla dziecka, choć w środku płaczemy. I widzimy siebie w postaci babci, która na siłę chce uszczęśliwić i pomóc, podejmując niekoniecznie dobre decyzje zmuszając do nich na siłę, nieświadomie przy tym krzywdząc.

sekrety morza_4

„Sekrety morza” to wspaniała lekcja o uczuciach i emocjach, jakie przychodzi nam w życiu odczuwać i przeżywać. Pokazuje nam, że warto o nich rozmawiać, nauczyć się je oswajać i nie ma nic złego w tym, że je odczuwamy w taki a nie inny sposób. Należy je szanować, zarówno swoje jak i innych, choć bywają one różne ale trzeba umieć sobie z nimi radzić i po prostu żyć dalej.

Całość tej bajki okraszona jest cudowną irlandzką muzyką, która dopełnia całości. Piosenka, którą Sirsza śpiewa jest tak magiczna i lekka, że idealnie nadaje się do cichego nucenia do uszka dziecka na dobranoc. Ja przynajmniej mam taki zamiar 🙂

Może nie staniemy się dzięki tej bajce rodzicami idealnymi, ale wyciągnijmy z niej dla siebie jak najwięcej i przekażmy dzieciom wartości, jakie z niej płyną. Dbajmy o swoją rodzinę, miłość i rozmawiajmy ze sobą o tym, co siedzi nam w sercach. Pokażmy dzieciom na czym polega troska, czułość i pełna akceptacja. Nie bójmy się swoich emocji. „Sekrety morza” to idealny pretekst, by razem wybrać się do kina lub zasiąść przed ekranem w domu i spędzić ten czas może mało kreatywnie ale kto powiedział, że po zobaczeniu tej pięknej bajki, nie można poświęcić czasu rozmowom, czułościom i wspólnej zabawie.

Nie zapomnijcie o chusteczkach 🙂

sekrety morza_5

(Visited 528 times, 1 visits today)

You Might Also Like

  • calareszta.pl

    Byłam i bardzo mnie i dziewczynkom się podobała. Smutna, ale piękna.

    • Polecam ją wciąż każdemu, kto jeszcze jej nie oglądał 🙂