Przepis na chleb żytni na zakwasie

Uwielbiam chleb.

Trochę leży to w sprzeczności z moją filozofią odnośnie żywienia się, bo to właśnie kanapek staram się unikać jak ognia, gdy dopada mnie głód. Wiadomo, robi się je szybko, łatwo i zapychają. Wolę jednak tę samą ilość czasu poświęcić na zrobienie sobie koktajlu. Ale! Jeśli mam możliwość upieczenia sobie bochenka pysznego, zdrowego i tylko postarać się o coś pożywnego do nałożenia na kromkę, to mówię temu zdecydowane TAK.

Tak, ja wiem.
Słowo zakwas może niektórych przerażać.

Tak, ja też podchodziłam do niego jak pies do jeża, bo byłam święcie przekonana, że to jakieś rocket science i nie ogarnę tematu.

Ba, kupiłam sobie nawet specjalny termometr do mierzenia temperatury wody. Przeczytałam w kilku przepisach, że musi być między tyle a tyle i mam się tego trzymać niczym rzep psiego ogona. Okazuje się, że można inaczej. Łatwiej.

No dobrze, nie zanudzam Was już wstępem. Oto przepis na najpyszniejszy chleb żytni za zakwasie.

Składniki:

– mąka żytnia typ 2000
– woda
– sól
– ziarna słonecznika/pestki dyni
– duży słoik
– silikonowa foremka o wym. 10x25cm

Potrzebujemy ok. 1 tygodnia na upieczenie pierwszego chleba.

Zakwas:

Do słoika wsypujemy 3 łyżki mąki żytniej typ 2000 i 3 łyżki wody i mieszamy.
Następnego i każdego kolejnego dnia „karmimy” bakterie, dodając w równych proporcjach wody i mąki (po 1-2 łyżki) i mieszając. Tak powstaje zakwas. Trzymamy go w temp. pokojowej. Bakterie lubią mieć ciepło, sucho i spokojnie 😉

Zaczyn:

Do miski wsypujemy 150g mąki, 150g wody w temp. pokojowej i 150g zakwasu, mieszamy, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w „spokojne” miejsce na 10-12 godzin przed pieczeniem.

Piekarnik:

Przed przygotowaniem ciasta, piekarnik odrobinę podgrzewamy – odpalamy go chwilę na 50 stopni i wyłączamy.

Ciasto na chleb:

Do zaczynu dodajemy 250g mąki, 250g lekko ciepłej wody, 10g soli i ewentualnie garść ziaren słonecznika. Mieszamy dokładnie łyżką. Foremkę smarujemy oliwą. Ciasto przekładamy do foremki, wyrównujemy, posypujemy pestkami dyni. Wstawiamy do wyrośnięcia do piekarnika. Chleb rośnie ok. 1,5h u mnie, ale to sprawa indywidualna. Trzeba obserwować i uchwycić moment, kiedy już wystaje ponad brzeg formy.

Pieczenie:

Gdy chleb wystaje ponad brzeg formy odpalamy piekarnik, ustawiamy temp. 199st.C i pieczemy bez termoobiegu 50 minut, wyjmujemy z formy i dopiekamy jeszcze 10 minut „do góry nogami”, by chleb wysuszyć i uzyskać pyszną chrupiącą skórkę.
Pieczemy na dolnej półce piekarnika 🙂

Smacznego!
No i dajcie znać, jak wyszedł i czy smakował 😉

 

Dzielę się z Wami przepisem, który dostałam od Kamilii z Zielonytalerz.pl

Wywiad z Kamilą, dietetykiem klinicznym i doradcą żywieniowym, możecie przeczytać u nas w „Jak jeść i nie zwariować?” 

(Visited 593 times, 1 visits today)

You Might Also Like