O cholera… ! Będę mamą

Wychodzisz z łazienki. Trzymasz w dłoni to małe plastikowe coś, co właśnie bardzo, ale to bardzo gwałtownie wywróciło Twój świat do góry nogami.

Trzymasz i nie wiesz, co dalej. W Twojej głowie wciąż i wciąż słyszysz tylko jedną myśl: „o cholera…”. Niezależnie od tego, czy to radosna, niespodziewana czy niezbyt chciana chwila, ręce Ci się trzęsą, nogi masz jak z waty a w oczach prawdopodobnie błyszczą Ci się łzy. Z emocji i nieprawdopodobności tej chwili.

Pomału, kiedy największe emocje, a być może chwilowy atak paniki, już opadną, dotrze do Ciebie jedno: jestem w ciąży. Będę mamą.

Pisząc ten wstęp buduję może lekko napięcie, ale usiądź wygodnie, weź głęboki oddech i czytaj spokojnie dalej. To, co chcę zrobić, to uspokoić Cię. Bo naprawdę, wszystko będzie dobrze.

Zapewne zaczynasz szukać informacji co i jak z tą całą ciążą. Przeszukujesz portale, strony i blogi parentingowe. Być może ściągnęłaś już sobie aplikację na telefon, która od teraz pełnić będzie niemal rolę Twojego pamiętnika. Tak, to normalne. W dobie ogromu dostępnych informacji, nie jest to wszystko takie trudne. Pamiętaj jedynie, że google to nie wujek lekarz, a dziewczyny na forach i grupach ciążowych też nie leczą i nie są od stawiania diagnoz. Przy jakichkolwiek wątpliwościach, zawsze kieruj się do ginekologa lub położnej, dla dobra własnego i dziecka.

Wpatrujesz się w te wszystkie obrazki z mamą tulącą swoje dziecko i wpadasz w lekką panikę? Masz obawy, czy dasz sobie radę? Jak to wszystko ogarniesz, skoro na co dzień czasem samej siebie nie dajesz rady? Czy dojrzałaś do tego, by wychowywać drugiego małego człowieka?

Wiesz, chyba każdą z nas, obecną mamę, męczyły i dręczyły takie pytania i milion innych różnych wątpliwości. Z własnego doświadczenia wiem, jak wiele daje mieć obok siebie takie osoby, które nie będą prezentować Ci macierzyństwa tylko jako bajki, nieskończonej szczęśliwości i radości. Bardzo ważne jest, by nie tworzyć sobie od początku w głowie obrazu idealnej siebie i idealnego swojego dziecka, bo takich mam i dzieci po prostu nie ma. Ale to nie znaczy, że skazana jesteś na coś zupełnie odwrotnego i strasznego, absolutnie nie!

Od teraz będą Tobą targać emocje, jakich wcześniej być może nie przeżywałaś. Ale najważniejsze to zdawać sobie sprawę z tego, że to normalne. Że z Tobą jest wszystko w porządku i że nie oznacza to nic złego. A już na pewno nie świadczy to o Tobie źle. Macierzyństwo to największy i najbardziej wymagający życiowy projekt, z jakim przyjdzie Ci się zmierzyć. I serio, chociaż napisano milion pięćset poradników jak to robić, czego nie robić, na co uważać, czego się wystrzegać, za czym podążać, co sobie darować to jeszcze nie znalazła się taka mama, która sprostałaby każdej jednej wytycznej. Nie da się. My jesteśmy różne, nasze dzieci są różne i chociaż na głowie stajesz, by iść zgodnie punkt za punktem, tak nie daj się zwariować. Słuchaj swojego instynktu i swojego dziecka.

Bądź przygotowana na zmęczenie, chroniczne niewyspane. Jeśli zostaniesz pewnego dnia sama w domu, maluch zacznie płakać a Ty razem z nim, bo nie wiesz co się dzieje i co robić to wiedz, że ten moment ma za sobą większość z nas. Łzy z bezsilności, złości i poczucia rezygnacji też są normalne. Poczucie samotności i odsunięcia się od znajomych Ci ludzi też. Zagubienie, wątpliwości, frustracje i chwilowe załamania też są w pakiecie.

Płacz, krzyk, utrata cierpliwości, chowanie się w łazience, zamknięcie drzwi do pokoju, w którym dziecko płacze, liczenie do tysiąca, dwieście wdechów i wydechów. Zdzieranie sobie gardła od tłumaczenia, powtarzania a mimo wszystko dziecko wciąż i wciąż krzyczy, jęczy, stęka, płacze i wisi Ci na nodze. Próbujesz coś zrobić, dokończyć – nie da się. W końcu nie wytrzymujesz, pękasz i grzmisz, po czym tulisz i przepraszasz, bo przecież nie chciałaś, po prostu poszło samo z siebie. Będzie też prawdopodobnie tak, że zaczniesz modlić się, by ktoś choć na chwile przejął opiekę nad tym maluchem. Na godzinę, albo zabrał na spacer, albo wziął na ręce… bo jedyne o czym marzysz, to spać, wziąć prysznic i po prostu tępo wpatrywać się w sufit w ciszy i spokoju. Ale pod koniec dnia znów, tuląc te małe ramionka, całując paluszki i nosek, zaczniesz się być może samej sobie dziwić – jak mogłam chcieć go komuś oddać i nie mieć tego kochanego ciałka tuż przy sobie.

Brzmi to wszystko strasznie, prawda?

Spokojnie. Nie zrażaj się. Ta mała osóbka, która obudzi w Tobie tyle sprzeczności i przywoła w Tobie zachowania, o jakie siebie nawet nie posądzałaś, to jednocześnie tajfun i ogrom miłości tak wielkiej, że sama będziesz zaskoczona, że można tak kochać.

Czy ta miłość przyjdzie od razu, czy po czasie, przekonasz się już sama. Daj sobie czas na dojście do siebie. Wpatruj się w te małe oczka i wiedz, że dla tego maleństwa jesteś najlepsza, najwspanialsza i jedyna. Jesteś ideałem. Te małe oczka, buzia i rączki będą sięgać po Twoje dłonie, włosy. Będzie łaknąć Twojej obecności i czułości i kochać totalnie i bezwarunkowo. Będzie polegać na Tobie i ufać bezgranicznie.

Tak, będzie doprowadzać do szału i będą momenty, w których piszesz scenariusz, że przez okno wyrzucisz albo siebie albo tego brzdąca, który sam już nie wie, czego chce. Ale po kilku chwilach (dłuższych czy krótszych, to zależy ile masz szczęścia ;-)) zapomnisz o tym i znów będziecie się tulić. A wieczorem, stojąc nad łóżeczkiem, rozkoszując się ciszą i tym, że w końcu poszło to dziecię spać, najdą Cię myśli – jak to możliwe, że to małe stworzenie potrafi tak bardzo, jak mało kto, wyprowadzić Cię z równowagi, ale kochasz je na zabój.

Witaj w klubie, w którym nie ma jednoznacznych odpowiedzi i uniwersalnych recept na szczęście i oazę spokoju. Ba, oazy na pewno nie będzie. Ale przecież nie może być za nudno, życie ma się tylko jedno i jeśli przyszło Ci je spędzać z mniejszą wersją samego siebie, to czeka Ciebie i mnie i inne mamy, wieloletni pobyt w wesołym miasteczku, a główna atrakcja to roller coaster.

Będą wzloty i upadki, smutki i radości, łzy i śmiech, strach i ekscytacja. Życie na tym chyba właśnie polega, by przeżyć każdą z tych emocji, być bogatszą o nie i o kolejne nowe doświadczenia.

Nie bój się, będzie dobrze. Dasz sobie radę. Będziesz i jesteś najlepszą mamą dla swojego dziecka.

 

 

(Visited 99 times, 1 visits today)

You Might Also Like