Moje DIY – półka z palet na książki, krok po kroku

Jak już wieściłam kilka razy na naszym fejsBUKowym profilu, zabieramy się za urządzanie pokoju dla Mii. I jak to bywa w takim przypadku, mam milion dwieście pomysłów na minutę, co rusz jeden z drugim wykluczają się ale zamysł ogólny jest nad wyraz prosty – minimalizm, prostota i uniwersalność.

Wszystko jest kwestią gustu, przestrzeni do zagospodarowania i zasobności portfela. O gustach się nie dyskutuje, przestrzeń Mijkowego pokoju jest niewielka a portfel, no cóż. Bogatej cioci z Ameryki nie mamy, trzeba wymyślić zatem coś samemu, a najlepiej niewielkim kosztem ale żeby było oryginalnie 😉

W szczegóły pomysłu na pokój na razie zagłębiać się nie będę, na to przyjdzie jeszcze pora. Na razie wpadłam na pomysł, jak zagospodarować fragment ściany a jednocześnie znaleźć miejsce, w którym umieścimy zbiór książek, który już posiada. Mia uwielbia przeglądać, oglądać, czytać, wybierać i przebierać w swoich książeczkach, więc musi mieć do nich stały i łatwy dostęp.

Osobisty Połówek skombinował palety z pracy. No to jak ich nie wykorzystać?

Inspiracją było to zdjęcie:

diy, palety, półka z palet, półka na książki

Mamy jednak inne palety, więc to nie tylko kwestia przecięcia palety na dwa kawałki. No, to zabieramy się do pracy, a w projekcie uczestniczą mama, dziadek i ciotka klotka Mii.

Krok 1

Dzielimy paletę w pół. Jak przystało na rasową majsterkowiczkę, krechę wykonałam czarną kredką świecową. Grunt, że wyszło prosto, prawda?

DIY, półka z palet, półka na książki

Krok 2

Jeśli ktoś ma małą piłę mechaniczną albo wycinarkę, ten błogosławiony i pracę ma lżejszą (i nie ukrywajmy, dwa razy szybszą). Ja jestem dopiero na dorobku wszelkich niezbędnych narzędzi, więc piła w dłoń i jedziemy z tymi wiórami!

DIY, półki z palet, półki na książki

Krok 3

Ponieważ te małe deseczki po przepiłowaniu ruszają się i stoją nierówno w rzędzie, konieczne było przymocowanie do nich czegoś, co pozwoliłoby zachować ich stabilność.

Znaleźliśmy w garażu stare i nieużywane kawałki sklejki, jaką nie raz zapewne widzieliście z tyłu Waszych szaf czy komód. Odmierzyliśmy na szerokość i wysokość desek oraz na spód półki. W końcu na czymś te książki muszą stać.

DIY, półka na książki, półka z palet

DIY, półka na książki, półka z palet

Krok 4

W czasie, gdy dziadek Mii machał piłą i odmierzał, ja wzięłam się za szlifowanie drewna. Takie palety mogą być zbudowane z naprawdę dobrej jakości drewna ale niestety postrzępione i nie trudno o drzazgi w palcach.

Jeśli macie w domu szlifierkę, sprawa jest mega prosta i szybka. U mnie opcją był tylko i wyłącznie papier ścierny (grubość 80), więc zajęło mi to jakieś 2 godziny. Ale efekt naprawdę cudny – deski gładkie, odzyskały swój jasny naturalny kolor.

DIY, półka z palet, półka na książki

Krok 5

Jak widzicie na zdjęciu powyżej, przez środek przechodzi niewielki kawałek drewna, który powoduje, że miejsca na książki może być trochę mniej. Dziadek Mii postanowił się go pozbyć, więc odbyliśmy szybki kurs do sklepu i wróciliśmy z czymś, co mogło nam choć troche pomóc się tego pozbyć.

DIY, półka z palet, półka na książki

IMG_0650_Snapseed

Krok 6

Dziadek dłubał, stukał, łamał, wykruszał a ja zabrałam się za malowanie tych wyciętych płytek na tył i spód każdej z tych dwóch półek.

DIY, półka z palet, półka na książki

Krok 7

To co, jak pomalowane i wyschnięte, to przybijamy. Używamy niewielkiego rozmiaru gwoździ, by nie przebić desek na wylot.

DIY, półka z palet, półka na książki

Krok 8

Half way, czyli prawie gotowe!

DIY, półka z palet, półka na książki

Krok 9

Płytki pomalowane, poprzybijane to teraz trzeba pomalować resztę. Użyłam białej farby do każdej powierzchni. Pamiętacie, jak malowałam okna i drzwi w domu z okazji urodzin Mii? To ta sama farba, jeszcze mi jej sporo zostało, więc nie musiałam kupować nowej. Zaoszczędzone funty wydam na coś innego, może na nową książke dla Mii? 🙂

DIY, półka z palet, półka na książki

Krok 10

Gotowe!

DIY, półka na książki, półka z palet

I teraz zapewne się zastanawiacie, czemu nie pomalowałam całości na biało? Otóż łamię się strasznie. To naturalne drewno naprawdę ładnie wygląda, zwłaszcza po oszlifowaniu i szkoda mi je zamalowywać.

Próbowałam podejść z bezbarwnym lakierem, ale efekt mnie nie zachwycił. I zostało na razie tak, jak widzicie. Może narysuję jej coś na tym, jakieś wzory lub ornamenty? A może ciotka klotka Mii namaluje kotki lub inne pieski? A może jednak skuszę się na całość w bieli?

DIY, półka na książki, półka z palet

A może Wy mi podpowiecie, co robić z tym dalej? A może zostawić tak, jak jest? Zdecydowanie za dużo tego „a może…”

Jeśli macie pomysł, dobrą radę, to wspomóżcie matkę wariatkę dobrą radą 🙂

(Visited 2 542 times, 1 visits today)

You Might Also Like

  • Wow, zdecydowanie mieliście więcej roboty niż z oryginalnym pomysłem. Wygląda nawet lepiej 🙂 Kolory są jaśniejsze i całość wygląda przyjemniej dla oka. Gratuluję tego uparcia, które tworzy takie piękne dzieła!

    • Asia, dzięki wielkie!
      Pozytywna ocena osoby postronnej jest na wagę złota 🙂

  • Sandra

    Polecam ozdobienie surowego drewna decoupagem! Tanie, proste, a efekty powalające
    😉