Lalka dla mojej (Twojej) córki

Mia, jak każde dziecko, rośnie bardzo szybko. Równie szybko zmienia obiekty swojego zainteresowania, jeśli chodzi o zabawki. Kiedyś postawiłam sobie za punkt honoru, że nie będziemy zagracać domu milionem klocków, piłek, pudełek itd. Tymczasem rzeczywistość znów zagrała mi na nosie i ostatnio musiałam zrobić przegląd tego placu zabaw i pochować już to, co zapomniane i odrzucone, by zrobić miejsce nowemu.

I tak między jednym klockiem a drugim zaczęłam zastanawiać się, w którym momencie Mia zacznie zwracać uwagę na lalki i zacznie się nimi bawić. Biorę oczywiście pod uwagę opcję, że będą ją kręcić autka, traktory i ciągniki oraz super bohaterowie. Ale jeśli padnie na lalki, to jakie one będą? Szmaciane uszyte przeze mnie czy może odpicowane, z makijażem którego nie powstydziłaby się gwiazda porno?

Ten krótki filmik znalazłam wczoraj przypadkiem i sprawił, że nabrałam nadziei na normalną lalkową przyszłość mojej córki oraz odzyskałam wiarę w ludzi 🙂

Czy pamiętacie swoją lalkę, którą dostałyście lub która była Waszą ulubioną? Bardzo dobrze pamiętam moment, w którym dostałam swoją pierwszą lalkę Barbie. Gazeta Wyborcza organizowała konkurs i razem z moim tatą napisaliśmy bajkę, pięknie ręcznie ją wydaliśmy i jako jedna z tysiąca innych dzieci wygrałam ją – oryginalną, ze zginającymi się rękami Barbie. Gdy jednak przypomnę sobie, jak wyglądała i porównam z dzisiejszymi lalkami, to wypadłaby bardzo marnie na ich tle. Miała żółty dres, brak odkrytego brzucha i znikomy makijaż, a włosy z pewnością nie były błyszcząco złote i do pasa.

Kiedy w grudniu szukałam prezentu dla swojej chrześnicy i przyglądałam się niektórym lalkowym ekspozycjom, ręce i wszystko inne mi opadały. Wielkie i sztucznie uwydatnione usta, nienaturalnie duże oczy i ten makijaż – ostry kolorystycznie, mocno podkreślone rzęsy i powieki. I zastanawiam się, czy naprawdę już małe dziewczynki muszą patrzeć na te nacechowane erotycznie lalki i co muszą sobie myśleć w tych małych główkach, widząc je w takim wydaniu? Czy to jest kanon piękna, na którym powinny się wzorować i upatrywać jako ideał?

Tym bardziej radość moja ogromna, że są jeszcze na tej planecie ludzie, którzy tak samo jak ja widzą, że to jest po prostu brzydkie, niesmaczne, zwyczajnie nieodpowiednie. Sonia, bo tak nazywa się ta pani, kupuje za naprawdę niewielkie pieniądze na targach staroci porzucone lub trochę już podniszczone lalki i przerabia je na naturalne i dziewczęce. Takie, o których myśli się „dziewczynka z sąsiedztwa” lub lalkowe wydanie „Ani z Zielonego Wzgórza”. Pasja, z jaką ona opowiada o swojej pracy jest ogromna, a uśmiech i radość z tego co robi wręcz zaraźliwe!

lalki_collage

Mama pani Sonii szyje lub robi na drutach dla nich ubranka. Efekt? Fantastyczny:

lalki 2_collage

Widząc je i mając porównanie, które sami wybralibyście dla swojej córki? Albo raczej: którą lalkę wybrałaby dla siebie ona sama?

 

 

Źródła zdjęć:
Tree Change Dolls – Facebook
Tree Change Dolls – Tumblr

(Visited 710 times, 1 visits today)

You Might Also Like

  • sandoval

    Tak szczerze mówiąc to ja bawiłabym się wszystkim, bo w każdej lalce znajdzie się coś ciekawego. 😀 No i oczywiście zakładam, że takie małe dzieci przerobią je na własną wersję, tak jak ja to robiłam, podkradając kosmetyki mamy i nożyczki z kuchni
    (Fakt: jeszcze o tym nie wie)

    • Zobaczymy, jak będzie u Mii 😉

  • świetny post i świetnie tu u was, jestem pierwszy raz a na pewno nie ostatni! 😉

    • Siema, Kaczor! 😉
      Strasznie fajnie, że wpadłaś i zaglądaj częściej, jakem i my będziemy do Ciebie! 😉