Komin na wiosnę? Uszyj sama. Krótka instrukcja krok po kroku.

Wiosna. Mam nadzieję, że dosłownie za moment rozgości się u nas na dobre. I będzie można pożegnać grube kurtki i szaliki. Dla mnie wiosna w mieście mogłaby trwać cały rok. Czemu? Bo uwielbiam te wszystkie wiosenne lekkie kurtki, płaszcze, buty i…. kominy, apaszki, szale. To jest zdecydowanie mój ulubiony element wiosennej garderoby.

Też macie tak, że mimo iż w domowej szafie plączą się najróżniejsze wzory i kolory szalików i apaszek tak z każdym kolejnym sezonem chciałoby się jakiś nowy? Dla mnie to jak jeszcze jedna oznaka wiosny! Niestety mój Mężuś jak się domyślić możecie, nie do końca podziela moją pasję. Więc kombinuje jak mogę. A że mogę, to szyję sama!

KOMIN to jedna z prostszych rzeczy do uszycia. I co ważniejsze, szyjąc komin można dać drugie życie różnym innym już dawno nie noszonym bluzkom czy sukienkom. Bo taki komin możemy uszyć tak właściwie ze wszystkiego. Z futra będzie gruby, zimowy a ze starej bluzki, zwiewny, lekki i wiosenny.

Jak się za to zabrać?

jak uszyc komin

Z pewnością macie w domu chociaż jedną apaszkę komin. Ja znalazłam u siebie o taką. Warto się do niej odnieść głównie w kwestii długości, żeby mieć pewność, że zmieści nam się później na głowę. Ten aspekt jest ważny zwłaszcza jeśli do szycia wybierzemy materiały które się w ogóle nie rozciągają. Z jednej strony łatwiej takie szyć, z drugiej trzeba taki komin dokładniej wymierzyć. Wszystkie lekkie, modne i fajne dzianiny wybaczą nam  błędy w liczeniu bo zawsze się trochę rozciągną, ale trudniej jest je szyć, zwłaszcza jak dopiero zapoznajemy się z maszyną. W świecie zawsze tak jest. Coś za coś, nie inaczej.

U mnie padło na zupełnie nierozciągliwy materiał w kwiatki oraz szarą gładką dzianinę, gdyż chciałam, by mój komin miał dwie strony różne (a po prawdzie nie miałam żadnego w wystarczającej ilości). Te dwa wydawały mi się do siebie pasować, więc przeszłam do wymierzenia długości prostokątnych pasów. Bo czym innym jest komin jak nie podłużnym pasem zszytym na końcu? A no właśnie. Przygotowałam sobie takie pasy, złożyłam prawą stroną do prawej (tak by szyć na lewej stronie) i przeszyłam po dłuższym brzegu zwykłym ściegiem prostym (materiał mi się nie rozciąga więc nie musiałam szyć ściegiem elastycznym)

Tym sposobem powstał mi długi pas o dwóch różnych stronach. I co dalej? Za nami już ponad połowa drogi, ale przed, najtrudniejszy moment. Z tego paska trzeba przecież zrobić koło, bo komin, to komin. Musi być zamknięty.

Gdy pierwszy raz szyłam komin dla Starszej Młodej główkowałam strasznie długo nad tym co i jak zszyć, żeby dało się odwrócić na prawą stronę, i powstało koło. A to się da i to całkiem prosto. Wymaga jednaj odrobinę skupienia. Gdy już mamy bowiem ten pas, trzymamy go nadal na lewej stronie, a rękę wkładamy przez jeden otwór i wyciągamy przez drugi (mając ot taki rękaw tym sposobem na ramieniu). Gdy dłoń mamy już z drugiej strony, chwytamy niezszyte końce i przeciągamy je w środku, aż się spotkają z drugimi końcami od wewnątrz. I wtedy… szyjemy!

jak uszyć komin

jak uszyć komin

jak uszyć komin

Pamiętajmy jednak, że nie szyjemy do końca!!! Musimy zostawić otwór, by nasz komin odwrócić na prawą stronę. W efekcie, powinno wyglądać to tak na stronie lewej…

jak uszyc komin

…a tak już po obróceniu materiału.

jak uszyc komin

A teraz, nie zostaje nic jak zszyć pozostałą dziurę i koniec! Możemy zrobić to na maszynie (szew będzie widoczny, ale jak się przyjrzycie dobrze, to nawet markowe rzeczy, odwracane z lewej strony na prawą mają takie przeszycie) ewentualnie ręcznie. I tak właśnie mamy nasz piękny, wiosenny komin gotowy!

jak uszyć komin

To jak… szyjecie? 🙂

 

 

(Visited 176 times, 1 visits today)

You Might Also Like