Jej wysokość Kupa!

Nie wierzę, że w ogole podejmuje ten temat, ale jednak. Tak. Dobrze czytacie. Dziś w roli głównej będzie nic innego jak kupa i to, dlaczego jest ona tak ważna w życiu nie tylko dziecka, ale może i nawet bardziej, rodzica dziecka. Liczę na pełne zrozumienie tych z Was, którzy swoje pociechy już mają. Proponuję krótką ściągawkę z ważności kupy dla tych, którzy dzieci się dopiero spodziewają oraz próbuję wytłumaczyć tym, co dzieci mieć nie planują, czemu Ci młodzi rodzice o tych kupach tyle gadają.

Oczywiście nie inaczej niż dlatego, że ta kupa to naprawdę bardzo ważna sprawa!
jej wysokosc kupa

Wszyscy wiemy przecież jak funkcjonuje nasz organizm. Tak mniej więcej jakie procesy w nim zachodzą, jak sobie z nimi radzić, gdy coś idzie hm… pod górkę. Tymczasem dla noworodka, jak słowo wskazuje, wszystko jest nowe. Fakt robienia kupy, też.

W brzuchu u mamy dziecko nie wie, co to jest kupa. Nie wie, że będzie ją robić. Pojawia się w pierwszych dobach życia i to o nią najczęściej pytają położne „czy smółka już była”. A ta smółka to nic innego jak wydalenie przez noworodka nagromadzonych od mniej więcej 4-5 miesiąca życia płodowego różnych substancji z brzucha mamy. Swoiste przygotowanie do tego, do czego będzie się trzeba przystosować. Trawienie!

jej wysokosc kupa

U małych niemowląt, kupa potrafi spędzić rodzicom sen z powiek. Czemu? Bo choć wydać się to może dziwne, obrzydliwe, fuj… tak kupa, w pierwszych miesiącach życia dziecka, może nam wiele powiedzieć o jego dobrostanie. A że żaden rodzic, póki dziecka nie ma, nie wie jaka taka kupa ma być, zaczyna się istna lawina. Czy jest. Jaka Jest. Jak często. Jak rzadko. W jakim kolorze. Jak pachnie. Jak wygląda. Za rzadka. Za gęsta. Za często. Wcale. A można by pomyśleć, że to noworodek ma ciężko, bo tę kupę zrobić musi. Oj nie. Ciężko, to dopiero ma rodzic tego noworodka.

Poza tym kupa, jest ostatnim elementem całego procesu trawienia, którego dziecko wraz z przyjściem na świat uczy się, i uczy i uczy, i dostosowuje do zmieniających się porcji i różnorodności jedzenia. Każde wzdęcie, ruch jelita, burczenie w brzuszku. Wszystko dla dziecka jest nowe. I te kolki. To nic innego jak etap przystosowywania się właśnie układu pokarmowego do funkcjonowania na tym świecie. Czy ktoś nadal dziwi się, że ta kupa to taka ważna?

jej wysokosc kupa

Dodatkowo, u małych niemowląt, między 1 a 3 miesiącem życia może występować zjawisko fachowo zwane dyschezją. Co to takiego? A no kolejna poważna nazwa na całe szczęście przejściowe problemy z kupą. Małe dziecko bowiem nie tylko uczy się wtedy trawić, uczy się również wydalać. Za wydalanie natomiast odpowiedzialne są mięśnie i to, że ich pracę umiemy kontrolować i koordynować. Umiemy to jednak my, a nie maluszki. Dlatego zdarza się, że tuż przed oddaniem stolca maluchy płaczą.

W tym przypadku płacz jednak, nie oznacza, że dzieje się coś złego. Dziecko płacząc zwiększa ciśnienie w brzuszku i pomaga rozluźnić się mięśniom dna miednicy czego finałem jest nic innego jak… kupa  Dopiero z czasem, dziecko uczy się koordynować sygnały z brzucha, które mówią, że kupa idzie z tymi, które następnie tę kupę mają wypuścić.

A na tę nutę zboczę z tematu. Jak widzicie mięśnie dna miednicy mają naprawdę bardzo ważną rolę. U nas kobiet, jeszcze większą, bo to one mają wpływ na przebieg porodu, na trzymanie moczu. W obecnych czasach kobiety mają częściej nie tyle problem z zaciskaniem tych mięśni a właśnie rozluźnianiem. Ćwiczenie mięśni dna miednicy tym samym wcale nie ma na celu ich wzmocnienie choć też. Ćwiczenia w równym stopniu uczą nie tylko napinania, co rozluźniania tych jakże ważnych mięśni.

Tymczasem wracając do kupy…

jej wysokosc kupa

Oczywiście kupa, jak już opanujemy jej zapachy i kolory, gdy dziecko zaczyna jeść więcej niż mleko staje się dużo mniej przerażająca. Taka bardziej, no wiecie znana. Wtedy oczywiście jest cała gama innych dolegliwości z którymi rodzice walczą. Trzy dniówki. Biegunki. Zatwardzenia. Czy to się kiedyś kończy?

Kończy się mniej więcej z ostatnim bastionem jakie nasze dziecko zdobywa, czyli nocnikiem. A może bardziej trafnie, rozstaniem z pieluchą. O odpieluchowywaniu napisano już naprawdę wiele, w związku z czym nie będę powielać. Ale to nigdy nie jest prosta sprawa. Jesteśmy już chyba wszyscy świadomi, że ten nocnik to żaden wyścig. Że warto patrzeć na dziecko, sygnały jakie nam daje i czas, czy to już nie ten moment. Bywa jednak różnie. Dlaczego?

Bo dziecko, które rozstaje się z pieluchą nie jest już malutkim, nic nie rozumiejącym dzidziusiem. W tym czasie zaczynamy mieć do czynienia z małym człowiekiem. Z człowiekiem, który jest bardzo przywiązany do swojej pieluchy (towarzyszy mu przecież od początku życia), ale i dla którego ta kupa, może mieć najróżniejszy wymiar. Bywa śmieszna. Bywa straszna. Zawstydza. Wcale nie jest rzadkim zjawisko strachu dzieci przed własną kupą, dlatego na tym froncie warto zachować ostrożność. Ważne, by pamiętać, jak mówimy przy dziecku „fuj”, bo ono nie odbiera tego jako „fuj jest ta kupa”. To ono jest „fuj”. Więc choć może to i przereklamowane, tak naprawdę warto, dać dziecku czas. Cierpliwość. Pomoc. Nauczy się. Jak każdy z nas. W końcu, czy ktoś kiedyś widział dziecko w szkole w pieluszce? No chyba jednak nie.

jej wysokosc kupa

Pocieszające jest trochę to, że ta tak straszna przy pierwszym dziecku kupa, mocno powszednieje z każdym kolejnym. Ale u rodziców, wspomnienie pozostaje. Wspomnienie tego, jakie to kiedyś były problemy. Tylko ta kupa, spanie czy jedzenie. To chyba nic przy pierwszych niepowodzeniach w szkole, kłótniach z przyjaciółmi czy pierwszym złamanym sercem. Ech…

(Visited 367 times, 1 visits today)

You Might Also Like