Jak wychować egoistę?

Egoizm. Już pierwsze skojarzenia z tym słowem mamy negatywne. No bo jak to? Nikt z nas nie chce słyszeć, że jest egoistą. Przecież wszyscy mamy umieć się dzielić, wspierać i poświęcać siebie dla innych. A przynajmniej tak jesteśmy uczeni. Ja przynajmniej tak uczona byłam. Czemu chciałabym więc wychować egoistę? Odpowiedź jest bardzo prosta.

Nie zrozumcie mnie tylko źle. Nie chciałabym by moja córka wyrosła na osobę, która nie potrafi doceniać piękna na świecie, pozostanie niewzruszona na krzywdy innych, nie będzie potrafiła i chciała słuchać czy pomagać bliskim w potrzebie. Chcę by ceniła sobie miłość, przyjaźń, bliskość. By miała pasję i marzenia. Ale też co równie ważne, żeby miała odwagę działać w swoim życiu. Nie dała sobą manipulować, wiedziała gdzie stawiać granice i kiedy i komu powiedzieć NIE.

Nie wiem jak Wy, ale ja mam takie poczucie, że kiedyś uczono nas głównie, byśmy byli skromni, grzeczni, poukładani. Słuchali się starszych, pomagali młodszym czy pokrzywdzonym. Byśmy przytakiwali temu, co dookoła i po prostu nie sprawiali problemu. W tym wszystkim zasadniczo też nie widzę nic złego, poza tym, że nie uczono nas szacunku i dobrego traktowania samych siebie. A czy to czasem nie od nas samych się wszystko zaczyna?

Przed sobą mam naprawdę trudne zadanie, bo tak właściwie to jeszcze nie wiem, jak taką egoistkę wychować. Bo ja sama się tego ciągle uczę, i przyznaje z raczej mizernym skutkiem. Nadal, choć już sporo lat za pasem, mam problem z mówieniem nie, w efekcie czego biorę na siebie więcej, niż w danym momencie mogę wykonać, powłócząc później za sobą nogami ze zmęczenia. Z trudem przychodzi mi obrona własnego terytorium, mojego podwórka i tego co dla mnie dobre, przed różnymi, czasami mniej czy bardziej toksycznymi elementami życia. A już o byciu egoistą w pracy, nawet nie wspomnę. Tam się dopiero ta umiejętność przydaje. Młodzi, wchodząc obecnie na rynek pracy, zdają się nie mieć problemu z priorytetami. To chyba czas uczenia się od młodszych.

Ale w związku z powyższym, może określenia egoistka użyłam ciut na wyrost. Ale zdecydowanie chciałabym wychować osobę, która będzie kochać samą siebie. Będzie potrafiła być dla siebie dobra. A to dobro, dla siebie samej, może przejawiać się w najróżniejszy sposób: w stylu życia, uprawianiu sportu, oddawaniu się swoim pasjom czy też w umiejętności odmawiania sobie tego, co złe. Do otaczania się ludźmi, którzy są, bo chcą być, nie oczekując wiele w zamian. Do niespełniania wszystkich cudzych oczekiwań, ale dbania o to, czy te swoje własne są dopieszczone.

Bo kto powiedział, że musimy być lubiani przez wszystkich. W końcu to najważniejsze, byśmy lubili siebie sami i z sobą żyli za pan brat. A reszta, dołączy lub nie.

I nie wiem czy piszę ten post bardziej dla Was czy dla siebie. By i siebie zmotywować do tego, by o siebie dbać. By sobie poświęcić chwilę uwagi. By być DOBRĄ, dla siebie. Bo czasem to mój czubek nosa jest najważniejszy. I tak też czasem, tym przysłowiowym pępkiem świata musi być każdy z nas.

Grunt to nie przeholować w żadną ze stron!

jak wychować egoistę

 

(Visited 151 times, 1 visits today)

You Might Also Like