Idą Święta!

Nigdy nie odczuwam tak bardzo upływu czasu jak w okresie świątecznym. Zawsze mam wrażenie, że przecież tak nie dawno były Święta, a tutaj proszę, znowu są. Tym razem jednak, są to Święta wyjątkowe. Zarówno ja, jak i mamorkowa mama Diana, po raz pierwszy będziemy świętować, już z naszymi pociechami. Nasze rodziny w zupełnie nowym składzie.

Zawsze, w okolicach Świąt popadam odrobinę w melancholijny nastrój. Jakoś ta świąteczna atmosfera skłania mnie do rozmyślań, przyjrzenia się mojemu życiu i myślenia o tym, co dalej. Zastanawiam się, czy nie uciekło mi nic ważnego, oraz co zrobić by kolejny rok, był równie dobry, jak nie lepszy. Taka mała post ewaluacja :).

Gdy myślę o zeszłorocznych Świętach, aż momentami mam problem z tym, żeby uwierzyć w to, jak były różne. Ja, jeszcze z ogromnym brzuchem (w 9 miesiącu ciąży), z niewskazaniem do dalekich podróży samochodem, biegająca co trzeci dzień na KTG ( ze względu na cukrzycę ciążową), próbująca jednocześnie ogarnąć dom i wszelkie przedświąteczne przygotowania. Zamiast w rodzinnych stronach, rodzina musiała przyjechać do mnie. Świąteczni pomagierzy dotarli na czas i tym samym po raz pierwszy święta spędziliśmy u nas, w naszym domu w Warszawie.

To były zdecydowanie radosne Święta, pełne oczekiwania i nadziei. I wszyscy trzymaliśmy tylko kciuki, by młoda czasem nie zechciała się za bardzo pospieszyć na ten świat (termin był na 9.01). Całe szczęście, chwilę, ale nie za długą – poczekała. A my cieszyliśmy się błogim spokojem.

Ten rok, jakże inny :). Nasz już prawie roczny maluch jest dosłownie wszędzie. Na czterech zasuwa szybciej, niż można się zorientować. Choinka tym samy nie stanie na podłodze, bo to zbędne kuszenie losu. Bombki, zabawki, lampki, świecidełka – istny raj. Dlatego ten raj, w mniejszym wydaniu stanie na komodzie, by kusić, ale z daleka. Choinkę z prawdziwego zdarzenia zafundujemy sobie pewnie w przyszłym roku. Nawet jadłospis odrobinę dostosowany. Farsz do pierożków bez grzybków, delikatny barszczyk, pieczona rybka, by i Młoda mogła coś z nami przekąsić. A że uwielbia jeść w towarzystwie, w Święta będziemy wszyscy razem przy stole. Jeszcze nad montażem świątecznego obrusu musimy pomyśleć. Co by wiszące rogi nie kusiły, a żadne gorące dania na głowę bąblowi nie spadły, ale i na to z pewnością znajdzie się rozwiązanie. Przygotować jest się trudniej, bo dziecko wymaga nieustannej uwagi, ale radosne wyczekiwanie jest tego warte. Mam nadzieję, że tylko nasz Skarb zechce również docenić magię Świąt!

Z okazji Świąt obie mamorkowe Mamy, życzą Wam dużo radości, rodzinnego ciepła i spokoju. Niech nadchodzący czas będzie dla Was taki, o jakim marzycie – czy to w domowym zaciszu, czy w chatce w górach, w luksusowym hotelu, czy na plaży gdzieś w ciepłych krajach! Święta to w końcu nie miejsce, ale stan ducha i atmosfera, a ta zależy tylko od nas! Do usłyszenia już wkrótce! WESOŁYCH!!!

20141223_210820353_iOS

(Visited 22 times, 1 visits today)

You Might Also Like