„BO TAK – WegePrzestrzeń” w Katowicach

Nie często zdarza się nam być razem z Moniką w Katowicach w tym samym czasie. O ile Monika bywa tutaj rzadko, ale jednak, tak ja bywam jeszcze rzadziej. Tym bardziej uważamy za sukces wspólny wypad w miasto, z dziecięciami pod pachą i Osobistymi Mężczyznami przy sobie.

mamorki wychodzą w miasto

Wiadomo, jak wyjść, to tylko w miejscówkę przyjazną dziecku. Nie ma najmniejszych szans utrzymać półtoraroczne i dwuletnie dzieci w miejscu. Przecież wierci się to to, skacze, biega, chce wszędzie zajrzeć, wszystko zobaczyć, jest niecierpliwe. Ich poziom ciekawości świata przerasta poziom wszystkich dorosłych obecnych w tym czasie w lokalu. A trochę luda tam było.

Obie z Moniką nie miałyśmy absolutnie zielonego pojęcia, gdzie można zabrać dzieciaki a jednocześnie zjeść coś przyzwoitego i dobrego w Katowicach. No i szukałyśmy, skonsultowałyśmy się z wujkiem Google i padło na lokal o nazwie wyjątkowo łatwej do zapamiętania: „Bo tak – WegePrzestrzeń”.

Gdzie szukać „BO TAK – WegePrzestrzeń”?

Jeśli ktoś jest z Katowic i okolic, to z całą pewnością kojarzy ulicę Kościuszki, albo wie, gdzie znajduje się Dworzec Kolejowy i plac Andrzeja. A jeśli tak, to trafi do „Bo tak – WegePrzestrzeń” bez najmniejszego problemu, bo to na ulicy Batorego 2 mieści się, parafrazując mistrza Yodę. Gorzej z miejscem do parkowania ale umówmy się – Katowice z miejscami do parkowania zawsze były na bakier.

Ale wracając do „Bo tak” – miejsce przyjemne, dwupoziomowe. Z dziecięciami idziemy na górę, co w naszym przypadku, gdy zabraliśmy ze sobą wózek, trochę sprawę utrudniło. Gdybym była sama, dźwiganie wózka na pierwsze piętro to ostatnia rzecz, o jakiej mi się marzy, kiedy myślę tylko o tym, by napić się czegoś ciepłego, ogrzać w ten arktyczny mróz hulający na zewnątrz i oddać dziecię w kącik zabaw, by mieć te pięć minut dla siebie. 5 minut! Serio, dla mnie to niemal jak złapanie tego tam u góry za nogi.

Ale „Bo tak – WegePrzestrzeń” nie skreślamy, gdyż…

Jedzenie mają naprawdę dobre. Byliśmy tam zbyt krótko, by spróbować czegoś więcej, ale zdążyłyśmy z Moniką zamówić przystawki i cóż. Biorąc pod uwagę fakt, że jestem spaczona pod kątem zdrowego jedzenia, a „Bo Tak” serwuje kuchnię wegetariańską, zjadłam to co dostaliśmy z ogromną przyjemnością.

marchewka panierowana z miodem i migdałami

Marchewka panierowana w miodzie i migdałach

Placuszki kukurydziane z pastą z białej fasoli z warzywami

Placuszki kukurydziane z pastą z białej fasoli z warzywami.

mamorki dwie konsumują radośnie i pozują zalotnie

Pomieszczenia są przyjazne, jasne. Na ławach i krzesłach znajdziecie poduszki, skromne ale nadające ciepłego charakteru całości dodatki i dekoracje- zielone rośliny na stołach, książki na półkach i parapetach, czasopisma, świeczniki i dające ciepłe światło lampy.

Na piętrze jest scena (zapewne wykorzystywana przy kameralnych koncertach i przedstawieniach), w tygodniu leżą na niej pufy dla tych chyba wyjątkowo już rozleniwionych, którzy wolą popijać wege drinka niemal na leżąco 😉

Co z kącikiem dla dzieci?

Nie ukrywam, że pierwsze wrażenie to: jest zrobione trochę na siłę. W przejściu, między jedną salą a drugą, stoi stolik z puzzlami, książeczkami, maskotkami, klockami i kredkami, z których można korzystać do woli. Zatem to nie jest jakaś wyodrębniona część, w której dzieci są odosobnione, mają swoje własne miejsce. My zajęliśmy stolik tuż przy scenie, dziewczyny biegały i skakały po niej. Większość zasobów zabawkowych dla dzieci znalazło się na niej szybciej, niż zdążyłyśmy cokolwiek zamówić.

Ale dla mnie najważniejsze było podejście ekipy pracującej w „Bo tak – WegePrzestrzeń”. Nie przeszkadzały im krzyki i piski dzieci, ich bieganie i obserwowanie wszystkiego i wszystkich. Pani kelnerka cierpliwie wymijała jedną albo drugą, choć plątały się w przejściu pod nogami.

Jeśli miałabym możliwość, wybrałabym się tam jeszcze raz. Nawet sama, by tylko sobie posiedzieć, zjeść cos dobrego i zdrowego, poczytać książkę. Takich miejsc brakuje mi w Szkocji, dlatego cieszy mnie fakt, że powstają w Katowicach.

Trzymam za ekipę „Bo tak – WegePrzestrzeń” mocno kciuki. Jeśli jesteście ciekawi zdjęć wnętrza lokalu, ich pysznego menu i oferty rozrywek (a z tego co widzę, to całkiem ciekawie i oryginalnie to wygląda) to koniecznie zajrzyjcie na ich stronę: http://bo-tak.com.pl

A ja, mam nadzieję, do następnego zobaczenia. I oby szybciej, niż za rok! 😉

(Visited 128 times, 1 visits today)

You Might Also Like