Idzie baba w ciąży do ginekologa!

Czyli na jakiego lekarza możemy trafić na początku ciąży.

Lekarz ginekolog. W czasie ciąży, jest to osoba, z którą mamy najwięcej do czynienia. Na którymś z blogów znalazłam wręcz fenomenalne określenie, że w tym czasie to właściwie ginekolog jest osobą, z którą mamy najbardziej intymną relację. Trafione w dziesiątkę. Bo to faktycznie człowiek, u którego na fotelu zagościmy minimum raz w miesiącu w nadchodzącym czasie.

O ile te z nas, które mają swojego sprawdzonego lekarza ginekologa od lat, nie musiały stawać przed dylematem jakim jest wybór tej najważniejszej osoby w czasie ciąży, będąc już w odmiennym stanie. Przyznaje z góry, że zazdroszczę wszystkim z Was, które mają w swoim mieście właśnie takiego swojego, jednego, zaufanego lekarza. To naprawdę jest na wagę złota.

Ja niestety tej przyjemności nie miałam. Znaczy miałam swojego lekarza, gdy jeszcze mieszkałam na Śląsku, ale wraz z przeprowadzką do innego miasta, potem co rusz innych dzielnic, jak to w życiu studenta na walizkach bywa, po różne pakiety medyczne u różnych pracodawców, jeszcze na tego jednego, jedynego nie trafiłam. Co w ciąży stało się swoistym wyzwaniem.

W związku z własnymi doświadczeniami, jak i bazując na historiach opowiadanych mi przez najbliższych, pokuszę się o klasyfikację lekarzy ginekologów, na jakich możemy trafić, przychodząc o tak, z przypadku. Na potrzeby tego zestawienia odstawimy na bok ocenę poziomu wiedzy merytorycznej, wychodząc z założenia, że jednak wszyscy pewną średnią powinni reprezentować. Postanowiłam skupić się więc nie na tym CO, ale JAK.

JAK będzie wyglądać nasza wizyta, bardzo zależy od tego na jaki typ lekarza trafimy. Ja wytypowałam 5 (śmiało, uzupełniajcie tę listę):

  • Lekarz TROSKLIWY

Lekarz troskliwy, to jak samo określenie wskazuje, lekarz na którego naprawdę dobrze trafić. Tak właściwie, lepiej nie można. To osoba która nie tylko ma wiedzę, której my oczywiście nie mamy, ale też osoba, która widzi w nas człowieka. Taki lekarz spokojnie wypyta o wszystko, zleci najpotrzebniejsze badania i dokładnie powie co i kiedy nas czeka. Ba, lekarz troskliwy, już na etapie planowania zajścia w ciąże, przekaże nam wszelkie zalecenie i z góry zleci niektóre badania. O tak na wszelki wypadek. No bo przecież pacjentka chce być w ciąży, a to poważna sprawa. Lekarz troskliwy na naszą prośbę zrobi dodatkowe USG, no bo to zrozumiałe, że chcemy podejrzeć dzidziusia. Choć przekaże nam informacje, że za często, to jednak nie jest wskazane. Pod opieką lekarza troskliwego, będziemy nie tylko wiedziały co się dzieje, ale również będziemy miały poczucie, że jest ktoś, kto rzeczywiście o nas dba.

  • Lekarz WIEM, ALE NIE POWIEM

W sumie jest odmianą lekarza troskliwego, tylko bez tej otwartości i zaawansowanych zdolności komunikacyjnych. Dobrze wie co robi, ale problem w tym, że nie zawsze widzi potrzebę poinformowania o tym pacjentki. Do lekarza wiem, ale nie powiem trzeba mieć cierpliwość. On zleca wszystkie badania, nic nie umyka jego uwadze, poza ewentualnie naszą obecnością w gabinecie. Do takiego lekarza na wizytę należy przyjść przygotowanym. Najlepiej z listą pytań i niepewności, na które ten typ lekarza ma nam udzielić odpowiedzi. Z punktu widzenia ciąży, lekarz równie dobry jak troskliwy, więc jedynie zależy czy my same, jesteśmy w stanie zdzierżyć ten typ.

  • Lekarz PO CO PANI TU PRZYSZŁA

Musi być to typ bardzo zapracowany. Pacjentka przychodzi i zawraca głowę. Test ciążowy wyszedł pozytywnie? Przecież to jeszcze o niczym nie świadczy. Właściwie to nie wiadomo, dlaczego pacjentka się cieszy. Niechętnie, ale wypisze skierowanie na badanie poziomu hormonów, twierdząc, że to badanie robione jest w innych celach diagnostycznych, nie by potwierdzać ciąże. Ciąże może potwierdzić USG, ale dopiero w odpowiednim czasie. 5 tydzień? Co to w ogóle jest. Głównym przesłaniem z wizyty będzie informacja, by w razie czego, od razu udać się do szpitala. Bo na tym etapie to jeszcze zupełnie nic nie wiadomo. Do tego typu lekarza, pewnie nie będziemy chciały się wybrać ponownie.

  • Lekarz TO ZOBACZYMY PÓŹNIEJ

To typ lekarza, który mógłby być typem troskliwym, jednak jego wybiórcze podejście do tego, które badania są już potrzebne a które później, może sprawić, że będziemy odczuwać dyskomfort. Ten typ lekarza skieruje pacjentkę na badania, ale nie od razu wszystkie, bo i po co. Pacjentka młoda, zdrowa, bez żadnej historii chorób czy poronień, wszystko musi być w dobrze. USG przed 12 tygodniem to również zbędny luksus. Przecież nie bez przyczyny NFZ przewiduje 3 badania USG. Nie ma powodów, by w tym przypadku było inaczej. Lekarz potwierdzi ciążę na podstawie wyników badań, ale jego zachowawczość, może budzić jednak niepokój.

  • Lekarz WERYFIKATOR

To lekarz, który musi wszystko zweryfikować i sprawdzić sam. Badania mają być zlecone przez niego, w konkretnym celu, a opinie wypowiedziane tylko na podstawie ich wyników. Skrupulatnie wypyta o to, po co pacjentka przyszła, jednak bez dowodów ciąży, nie będzie sobie za bardzo głowy zawracał. Ciąże potwierdza w jego mniemaniu jedynie USG. Jeśli wcześniej trafiło się do lekarza to zobaczymy później, tutaj możemy liczyć na sprawne skierowania na wszelkie brakujące badania. Gorzej z L4 jeśli jak akurat wizyta była zaledwie przerwą, w bliższych spotkaniach z muszlą klozetową. Ciąża nie jest potwierdzona, więc proponuje wizytę u internisty.

Osobiście jako pacjentka jestem wyrozumiała. Jak i nam, tak i lekarzom narzucone są pewne rygory i procedury, których pominąć nie mogą. Podczas wizyty siedzę z reguły cicho, aż lekarz odnotuje swoje w systemie. Wstawi wszystkie potrzebne znaczki i krzyżyki. Natomiast potem, zaczyna się wizyta, i tu wychodzą najróżniejsze kwiatki. Każda z nas się pewnie z takimi, lub jeszcze innymi spotkała. Zastanawia mnie, jaki jeszcze typ Waszym zdaniem powinien się w takim zestawieniu znaleźć? Może macie swoje, ciekawe historie, których nie można nigdzie przypisać? Uzupełnijmy tę listę razem. Ja już zaczęłam. Wasza kolej!

(Visited 637 times, 1 visits today)

You Might Also Like

  • Marta Bruska

    dobre 🙂 niestety taki podział można zrobić przy każdej specjalizacji. najważniejsze to znaleźć idealnego lekarza i potem się go trzymać.

    Ja opisałam swojego ginekologa: http://lofflajff.blogspot.com/2015/11/10-cech-ginekologa-idealnego.html
    😉

    • Marta, no niestety pewnie tak. Tyczy się to nie tylko ginekologów. Ale jednak ginekolog w tym szczególnym czasie, ma swoje szczególne znaczenie, stąd jak akurat o tej specjalizacji. Ja niestety jeszcze nie trafiłam na tego jednego. Znaczy ten, u którego prowadziłam pierwszą ciąże był super, ale wizyty u niego słono kosztują.

  • Limonka do rosołu

    Proponuję stworzyć odrębną kategorię dla lekarza, którego miałam przy drugiej ciąży. Najpierw mój termin mu się nie spodobał, bo wypadał w imieniny jego żony. Objaśniając mi zdjęcia z USG powiedział: „Dziewczynka na pewno. Widzi pani, o tu, taka bułeczka? To cipusia!”. Może to dobrze, że nie zdążył dojechać na poród, który odebrał lekarz-rezydent („straszne korki, mówię pani”). Kiedy już się pojawił i nachylił nade mną, poczułam powiew.. imienin żony. Nigdy więcej doktora U.!!!

    • Ojej przepraszam, pewnie nie powinnam, ale się uśmiałam czytając o tych imieninach żony lekarza :). Rzeczywiście tutaj jak nic potrzebna jest odrębna kategoria…. może hm PANI POCZEKA, SPOTKANIE RODZINNE? 😀 No to miałaś naprawdę niezłą przygodę. Dałaś serio radę z tym lekarzem prowadzić całą ciążę? 😀